2 Kwiecień, 12:20
134 views

Marketing w czasach zarazy

Sytuacja pandemii zaskoczyła nas wszystkich uświadamiając, jak mały stał się nasz świat. Szybkie i częste połączenia lotnicze, świetna sieć autostrad i wielokrotne podróże sprawiły, że wirus rozprzestrzenił się po całym globie z niebywałą prędkością.

W konsekwencji świat i sposoby funkcjonowania w nim zmieniły się praktycznie z dnia na dzień. Początki z pewnością były trudne i ciężkie dla nas wszystkich. Szybko jednak (chociażby przez sam strach przed wirusem) dostosowaliśmy się do nowych wytycznych i wzorców zachowań. Obecnie powoli przyzwyczajamy się do zaistniałej sytuacji.

Kwarantanna i jej konsekwencje

W związku z ciągle rosnącą liczbą zakażonych koronawirusem na świecie coraz więcej osób dotknięta jest ograniczeniami, głównie dotyczącymi przemieszczania się. Rzetelne źródła podają, że nawet jedna czwarta populacji objęta jest jakąś formą kwarantanny. Zamknięcie przedszkoli, szkół, zdalna praca z domu, zakaz gromadzenia się, spacerowania – wszystko to sprawia, że większość życia – zawodowego, społecznego, rodzinnego toczy się w domu i świecie online. To z kolei sprawia, że życie w znacznym stopniu przenosi się do Sieci. Spotkania ze znajomymi, zakupy, uprawianie sportów – każda z tych aktywności dzieje się, w mniejszym lub większym stopniu, za pośrednictwem internetu.

Natężenie ruchu

Myśląc zatem o marketingu online koniecznie trzeba mieć to na uwadze, a planując działania promocyjne w Sieci dobrze zwrócić uwagę, w jaki sposób kształtuje się ruch na poszczególnych stronach internetowych i jak zmienił się on pod wpływem sytuacji i nastrojów społecznych wywołanych przez koronawirus. 

Obecne przemiany w stopniu nasilenia lub spadku popularności niektórych stron mają kluczowy wpływ w planowaniu działań marketingowych, a ich prawidłowe wykorzystanie, może zaowocować w przyszłości. Warto przyglądać się obecnym transformacjom na bieżąco. Śledząc zmiany z jednej strony łatwiej o szybką i adekwatną reakcję, z drugiej zaś na ustalenie, które z przemian będą raczej trwałe, a które wygasną wraz z końcem epidemii.

Poniżej przedstawimy kilka sektorów, na które obecna sytuacja miała największy wpływ.

Wzrost ruchu – gdzie można zaobserwować?

Ruch na stronach bezpośrednio powiązanych z tematyką koronawirusa

Przede wszystkim, i to chyba nikogo nie zdziwi, zwrócić trzeba uwagą na strony, których tematyka bezpośrednio powiązana jest z koronawirusem. Dlaczego? Tam bowiem zaobserwować można stały wzrost ruch. Przykładem może tu być strona WHO czy worldmeters.info. Portale te podają najnowsze statystyki czy bieżące aktualizacje. Znaleźć na nich można wiarygodne informacje dotyczące ilości dziennych zachorowań, ozdrowień, czy łącznej liczby ludzi przebywających na kwarantannie. Zainteresowanie tymi stronami i przedstawionymi przez nie informacjami jest naturalne i prawdopodobnie będzie się zmniejszać, gdy sytuacja zostanie opanowana, a koronawirus przestanie stanowić zagrożenie.

Analogicznie na wszelkich stronach powiązanych tematyką ze zdrowiem zaobserwować można wzmożony ruch. Wzrost niepokoju i poszukiwanie informacji na temat koronawirusa powoduje, że ludzie coraz częściej odwiedzają tego typu strony i poszukują różnego rodzaju informacji, które dotyczą między innymi sposobów chronienia się przed infekcją, poznania jej symptomów, czy danymi dotyczącymi ilości zachorowań.

Spadek ruchu oznaczać będzie wzrastające poczucie bezpieczeństwa w tym temacie i powrót do równowagi.

Portale prawnicze i rządowe

Kolejną grupą portali, na których zaobserwować można wzrost ruchu są te prawniczo rządowe. Podobnie, jak w powyżej omawianej sytuacji, użytkownicy szukają w Sieci pewnych, sprawdzonych informacji. Mają one w tym wypadku dotyczyć nie tylko danych odnoszących się do  liczby zachorowań czy wyzdrowień ale i ustaleń oraz dyrektyw grup rządzących.

Z drugiej strony warto tu zaznaczyć, że obserwuje się spadek w ruchu na portalach z wiadomościami i newsami. Wydaje się, że generalne silnie zapotrzebowanie aktualne informacje dotyczące koronawirusa i koncentracja na nich powodują, że rzadziej poszukuje się innych wiadomości.

Zakupy i gastronomia

Jak można się też spodziewać rosnącym zainteresowaniem cieszy się też branża e-commerce. Zamknięcie niektórych sklepów i ogólne ograniczenia w dostępie do nich w połączeniu ze strachem przed wyjściem w domu sprawiają, że ludzie chętniej i zdecydowanie częściej decydują się na zakupy w Sieci. Trend ten dotyczy również restauracji oferujących dostawy do domu.

Social media

Stały dystans i pewne odizolowanie w znaczny sposób wpływają też na zmianę zachowań związanych z komunikacją społeczną. Zaobserwować można zatem zdecydowany wzrost ruchu w social mediach, portalach oferujących komunikację online, transmisje na żywo. Znaczny rozwój można też zaobserwować w przestrzeniach w dostępem do filmów online i streamingu.

Planując działania

Planując działania w marketingu online bez wątpienia konieczne jest wzięcie pod uwagę wszystkich wyżej wymienionych branży czy przestrzeni, w których obserwuje się wzrost (lub spadek) ruchu internetowego. Nie ulega wątpliwości, że koncentracja na nich może okazać się szczególnie pomocna w tej wyjątkowo trudnej sytuacji dla wszystkich przedsiębiorców. 

Wszelkiego rodzaju live’y i spotkania online mogą znacznie przysłużyć się promocji danego portalu, czy produktu. Oferty zajęć online, ciekawe edukacyjne materiały do pobrania, propozycje zabaw dla dzieci czy technik relaksacyjnych dla dorosłych, które przyciągną użytkownika i sprawią, że wróci on po więcej dobrych doświadczeń to świetna metoda na zwrócenie uwagi na daną markę.

Świat w znacznym stopniu przeniósł się do przestrzeni online i to tę przestrzeń warto, jak najmocniej wykorzystać i eksplorować dla indywidualnych potrzeb. Warto tu też zaznaczyć, że wiele z zachowań obecnie się pojawiających może wejść w nawyk użytkownikom i będą oni do nich powracać, nawet po zakończeniu się pandemii.